Skąd płynie nasza inspiracja

o Fundacji Instytutu Obecności

Fundacja Instytutu Obecności powstaje z potrzeby dzielenia się tym, co przez lata dojrzewało w pracy z ludźmi – w gabinecie, w procesie psychoterapii, w warsztatach focusingu, w rozmowach, w milczeniu, w towarzyszeniu komuś, kto dopiero zaczyna widzieć sens.

Jej celem jest tworzenie przestrzeni, w której można usłyszeć siebie – nie przez gotowe odpowiedzi, lecz przez wsłuchiwanie się w to, co domaga się wyrażenia, choć jeszcze nie ma słów.

Inspiracją dla powołania Fundacji jest filozofia implicite – głęboka, ale bardzo ludzka myśl Eugene’a Gendlina, mówiąca o tym, że pod powierzchnią naszych słów i decyzji istnieje coś więcej – bezpośrednie, cielesne poczucie sytuacji, które możemy rozpoznać i ująć, gdy damy sobie czas, przestrzeń i uwagę.

 

1. Zaufanie do tego, co jeszcze niejasne, ale już żywe

Gendlin pisał, że „czujemy więcej, niż wiemy” – i to właśnie to „więcej” stanowi serce naszej fundacji i działań. Nie chodzi o interpretacje, definicje ani schematy – ale o ruch życia, który chce się wyłonić z naszego wnętrza.
O poczucie, że coś w nas wie, choć jeszcze nie potrafimy tego nazwać.
Fundacja powstaje po to, by chronić i wspierać to nieuchwytne jeszcze „coś” – dać mu miejsce, by mogło się wypowiedzieć, dookreślić, znaleźć gest, obraz, słowo lub ciszę.

 2. Obecność jako gest odwagi

Być obecnym – z tym, co trudne, niegotowe, napięte lub kruche – to nie ucieczka od życia, ale najgłębszy akt odwagi. Obecność to nie „stan idealny” ani cel sam w sobie. To relacja z tym, co właśnie się wydarza.
W Fundacji chcemy promować taką postawę – w terapii, w edukacji, w codziennym życiu – gdzie człowiek nie musi mieć rozwiązań, ale może być z tym, co w nim żywe, i pozwolić, by się z tego coś wyłoniło.

 3. Proces jako wartość

Zamiast „produktu końcowego”, „odpowiedzi” czy „sukcesu” – wybieramy proces.
W pracy terapeutycznej i rozwojowej najważniejsze rzeczy dzieją się nie wtedy, gdy coś się „uda”, ale wtedy, gdy człowiek zaczyna być w kontakcie z tym, co autentyczne, żywe, jego.
Inspiruje nas to, że życie samo potrafi się dalej poruszać, jeśli zostanie usłyszane. Nie musimy popychać. Wystarczy być – cierpliwie, uważnie, empatycznie – obok tego, co jeszcze nie ma formy, ale już w nas porusza.

4. Nowy sposób myślenia o człowieku

Dzięki filozofii implicite widzimy człowieka jako proces stawania się – nie jako istotę zamkniętą w raz na zawsze określonej tożsamości, ale jako istnienie, które wciąż się różnicuje, przekracza, wybiera siebie na nowo.
Dlatego w Fundacji stawiamy na podejście otwarte, wolne od etykiet, diagnoz i szufladkowania. Wierzymy, że każdy człowiek ma w sobie dynamikę wzrastania – potrzebuje tylko przestrzeni, zaufania i drugiego człowieka, który potrafi być obok.

5. Język, który tworzy nowe światy

Fundacja czerpie również z myśli Gendlina o języku – nie jako narzędziu opisu rzeczywistości, lecz jako żywym akcie tworzenia.

To, jak mówimy o sobie, o świecie, o naszych doświadczeniach – ma moc otwierania lub zamykania. Dlatego promujemy język, który nie upraszcza, lecz pozwala dotknąć tego, co subtelne, nieoczywiste, ważne.
Język, który wychodzi z ciała – z jego napięć, westchnień, poruszeń – i powoli staje się mostem między wnętrzem a światem.

6. Edukacja przez doświadczenie, nie przez teorię

W ramach Fundacji chcemy tworzyć warsztaty, szkołyi i programy edukacyjne, które oparte są na bezpośrednim doświadczeniu, a nie na przekazywaniu gotowej wiedzy. Nie chodzi o to, by „nauczyć ludzi ”, ale by stworzyć warunki, w których mogą go doświadczyć nowego sposobu bycia wewnętrzego i nowego sposobu myślenia. To edukacja, która nie idzie od głowy do ciała – ale od ciała do zrozumienia.

7. Wspólnota twórców – nie tylko odbiorców

Fundacja nie chce być „instytucją usługową”. Chcemy tworzyć żywą wspólnotę ludzi, którzy się nawzajem inspirują, słuchają, wspierają. Wierzymy, że obecność, empatia i kontakt z procesem wewnętrznym nie są zarezerwowane dla psychoterapeutów. To uniwersalne wartości ludzkiego rozwoju.

Dlatego zapraszamy do współtworzenia Fundacji wszystkich, którzy czują w sobie potrzebę zatrzymania, głębszego słuchania i dzielenia się sobą z innymi – w sposób autentyczny, niedoskonały, ale prawdziwy.