Praktyka przekazywana w Lubiniu wyrasta z chrześcijańskiego monastycyzmu, z tradycji Ojców Pustyni i Modlitwy Jezusowej — modlitwy monologicznej, w której jedno krótkie wezwanie powtarza się w rytmie oddechu. Nie chodzi o analizowanie ani o szukanie niezwykłych przeżyć. Medytujący zauważa myśli i łagodnie wraca: do postawy ciała, do oddechu, do Imienia.
Ciało nie jest tu przeszkodą, lecz miejscem modlitwy. Prosty kręgosłup, oddech, pokłon i ruch pomagają człowiekowi być w modlitwie całym sobą. To droga uboga w środki — i właśnie dlatego dostępna: medytacja chrześcijańska jest po prostu sposobem dojścia do Boga, który już jest obecny.
o. Maksymilian sięga przy tym do dziedzictwa chrześcijaństwa Wschodu — studiował język syryjski, a jego praca doktorska dotyczy św. Efrema Syryjczyka. Ośrodek, zakorzeniony w tradycji chrześcijańskiej, pozostaje otwarty na dialog: od lat prowadzi rozmowę z buddyzmem zen tradycji Sōtō, uczestniczy też w ekumenicznej grupie „Christophoros”.
W Instytucie Obecności ta praktyka spotyka się z tym, czego uczy nas Focusing: by nie przyspieszać, pozostać przy tym, co jeszcze bez słów — i pozwolić, żeby z ciszy wyłonił się kolejny krok. Dla nas jednak centrum tej ciszy ma imię: jest nim Jezus.