Szkoła Bycia Wewnętrznego

Dzielę się – Ósmy Zjazd Szkoły Bycia Wewnętrznego

Tomasz Radkiewicz · 3 min czytania
← Inspiracje

Ósmy Zjazd Szkoły Bycia Wewnętrznego — Dzielę się

Dzielę się…

Są takie rozmowy, po których niewiele pamiętamy ze słów, a jednak zostaje w nas wyraźne poczucie: ktoś naprawdę ze mną był.

Nie poprawiał.
Nie spieszył się z odpowiedzią.
Nie próbował od razu zrozumieć.
Słuchał.

Ósmy zjazd Szkoły Bycia Wewnętrznego — „Dzielę się” — poświęcamy właśnie temu doświadczeniu: obecności, empatii i słuchaniu, które nie zatrzymuje procesu drugiego człowieka, lecz pozwala mu iść dalej.

Bo dzielenie się nie zaczyna się od mówienia. Zaczyna się od tego, czy potrafię zrobić w sobie miejsce dla drugiego.

Tam jest ktoś

Gendlin przypominał o czymś pozornie oczywistym: zanim zobaczymy problem, diagnozę, historię czy trudność — tam jest ktoś. Ktoś, kto przeżywa swoje życie od środka.

Nie znamy tego świata. Możemy jedynie zbliżać się do niego przez słuchanie.

Dlatego w Szkole Bycia Wewnętrznego uczymy się odkładać na chwilę to, co sami przeżywamy — a obok również to, co już wiemy: teorie, interpretacje, ulubione pytania, gotowe odpowiedzi.

Nie po to, żeby się tego pozbyć. Po to, żeby między mną a drugim człowiekiem zrobiło się trochę więcej miejsca. I właśnie tam może wydarzyć się spotkanie.

Słuchać tego, co jeszcze nie ma słów

Focusing prowadzi nas jeszcze głębiej. Człowiek nie zawsze wie od razu, co czuje. Czasem mówi:

„Coś tu jest…”
„Nie umiem tego nazwać…”
„To nie całkiem smutek… bardziej…”

I zatrzymuje się.

W codziennej rozmowie bardzo łatwo wypełnić tę chwilę własnym słowem. W doświadczeniowym słuchaniu robimy coś odwrotnego.

Czekamy.

Bo właśnie tam zaczyna otwierać się świat implicite — to, co jest już odczuwane, ale jeszcze nie zostało uformowane w słowa. Ciało niesie więcej, niż człowiek potrafi w tej chwili powiedzieć.

Może pojawić się obraz. Jedno zdanie. Westchnienie. Zmiana oddechu. Albo słowo, przy którym ciało nagle odpowiada: „tak… właśnie to”.

To felt sense — odczuwane znaczenie całej sytuacji, z którego może wyłonić się następny krok.

Czterolistna koniczyna trzymana w dłoni — symbol tego, co odnajdujemy, kiedy nie szukamy na siłę

Empatia nie polega na tym, że wiem

Empatia nie mówi: „Wiem, co czujesz”. Raczej: „Chcę być blisko tego, co próbujesz mi powiedzieć”.

Dlatego czasem najważniejszą odpowiedzią jest po prostu powiedzenie z powrotem kilku słów rozmówcy.

„Wracasz ostatnio dłuższą drogą…”

I cisza.

Nie pytamy natychmiast dlaczego. Nie interpretujemy. Nie prowadzimy. Pozwalamy człowiekowi sprawdzić własne doświadczenie.

„Tak… dłuższą.”

A chwilę później może pojawić się coś, czego jeszcze przed momentem nie było:

„Chyba nie chcę wracać do domu”.

To właśnie fascynowało Gendlina: nowe znaczenie nie zostaje człowiekowi podane — ono wyłania się z jego doświadczenia.

Czterolistna koniczyna na tle trawy — cierpliwość i uważność, z których wyłania się to, co ważne

Cisza też jest relacją

W Szkole Bycia Wewnętrznego uczymy się również wytrzymywać ciszę — nie traktować jej jak pustego miejsca, które trzeba szybko czymś wypełnić.

Czasem właśnie w ciszy człowiek po raz pierwszy słyszy coś, co wcześniej ginęło pod słowami. I nie jest w niej sam. Ktoś obok pozostaje.

Obecność drugiego człowieka zmienia sposób, w jaki możemy być przy własnym doświadczeniu.

To dlatego słuchanie nie jest techniką. Jest relacją.

Dzielę się obecnością

Z czasem słowo „dzielę się” zaczyna znaczyć coś więcej.

Dzielę się nie tylko swoją historią. Dzielę się przestrzenią. Uwagą. Ciszą. Gotowością, żeby przez chwilę nie wiedzieć.

Dzielę się tym, że nie muszę drugiego człowieka poprawiać, żeby przy nim pozostać.

I być może właśnie tego uczymy się przez kolejne spotkania Szkoły Bycia Wewnętrznego: najpierw zwracać się ku własnemu światu tego, co jeszcze niewypowiedziane — a potem z podobną uważnością zwracać się ku drugiemu.

Bo kiedy naprawdę słuchamy, dzieje się czasem coś bardzo małego. Człowiek milknie. Oddycha. Szuka. I mówi zdanie, którego wcześniej nie znał.

Wtedy życie zrobiło następny krok.

Dzielę się…
Nie dlatego, że wiem, co powinno wydarzyć się w Tobie.
Dzielę się tym, że jestem — i mogę pozostać obok, kiedy Ty odnajdujesz swoją własną drogę.

Czytaj dalej

Wróciliśmy. KontekstWróciliśmy. KontekstCZYTAJ ——→A Process Model po polskuCZYTAJ ——→Psychoterapia jako poszukiwanie i troska o duszęPsychoterapia jako poszukiwanie i troska o duszęCZYTAJ ——→